Śmieszne rzeczy :)

Nie samą piłką człowiek żyje ;)

Moderatorzy: Pojezierski, Moderatorzy

Ol(S)ztynianin
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 635
Rejestracja: czw 20 sty, 2005
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Ol(S)ztynianin » ndz 20 sie, 2006

slaby fotomontaz :lol: slabo wyciete

1945

Post autor: 1945 » ndz 20 sie, 2006

chodzilo tu o wyglad pewnego znanego pana (moze stad zawsze te jego dziwne kwestie w trakcie meczy :D ), a twarz czlonka fc musiala byc czyms zaslonieta 8) a skoro Darus byl pod reka... :wink:

Awatar użytkownika
THE CORE
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 524
Rejestracja: śr 17 mar, 2004
Kontakt:

Post autor: THE CORE » pt 25 sie, 2006

Glapo, mam pytanie: kto kogo poprosił o zdjęcie? :wink:

1945

Post autor: 1945 » pt 25 sie, 2006

Patrzyl biednymi slepiami na nas gdy robilismy zdjecia z pilkarzami, to tak mi sie zal zrobilo chlopiny, ze musialem go zaprosic do fotki. Niech zna dobre serce Stomilowca :zeby:

1945

Post autor: 1945 » pn 28 sie, 2006


Awatar użytkownika
Remek
wie kto jest "Dumą Warmii"!
wie kto jest "Dumą Warmii"!
Posty: 24
Rejestracja: wt 26 lip, 2005
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Post autor: Remek » wt 12 wrz, 2006

Chłopiec do podawania piłek strzelił gola w Brazylii.
Brazylijska sędzia Silvia Regina de Oliveira uznała we wtorek bramkę zdobytą przez chłopca do podawania piłek. Grozi jej za to zawieszenie przez krajową federację piłkarską.
Do zdarzenia doszło w 89. minucie spotkania między Santacruzense i Atletico Sorocaba w pucharowym meczu stanu Sao Paulo. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Powtórki telewizyjne pokazują, że strzał zawodnika Santacruzense w końcówce spotkania minął słupek. Chłopiec do podawania piłek błyskawicznie podniósł piłkę, ale zamiast oddać ją bramkarzowi wrzucił futbolówkę do bramki. Mimo, że od strzału do wrzucenia piłki upłynęło około 10 sekund bramka została uznana. Sędzia nie zważała na wściekłe protesty zawodników Sorocaby.

Oliveira sędziuje na co dzień mecze pierwszej ligi brazylijskiej oraz Pucharu Ameryki Południowej. Po meczu zrzuciła winę na liniowego, który nie wskazywał nieprawidłowości przy zdobyciu bramki.

"To był bardzo poważny błąd. Niestety będziemy musieli ukarać zarówno sędzię główną, jak i liniowych. Takie błędy nie mogą się zdarzyć w piłce nożnej" - powiedział prezes komisji sędziowskiej Marcos Marinho.

Ze strony onet.pl
http://sport.onet.pl/0,1248707,1402043,wiadomosc.html

Awatar użytkownika
Pawson
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 493
Rejestracja: sob 11 wrz, 2004
Lokalizacja: Zatorze

Post autor: Pawson » śr 13 wrz, 2006


Awatar użytkownika
Siasiu88
stara się chodzić na wszystkie mecze
stara się chodzić na wszystkie mecze
Posty: 53
Rejestracja: śr 31 gru, 2003
Lokalizacja: | WiM |

Post autor: Siasiu88 » śr 13 wrz, 2006

A oto Nidziccy fani w drodze na mecz Polska - Niemcy (Mistrz.Sw.). Nie wiem czy sie smiac czy plakac (z wypowiedzi - szczegolnie poczatku).
8) POZDRO 8)
http://www.youtube.com/watch?v=X61_8UdUn3A

Awatar użytkownika
Good
stara się chodzić na wszystkie mecze
stara się chodzić na wszystkie mecze
Posty: 40
Rejestracja: wt 27 lip, 2004
Lokalizacja: Crawley- Jeziolka

Post autor: Good » śr 13 wrz, 2006

http://www.maxior.pl/?p=index&id=29828&0 jaki kodek jest potrzebny to tego filmiku zeby odtworzyc dzwiek bo co nie moge a to juz nie pierwszy raz??

pztrz
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 596
Rejestracja: czw 19 lut, 2004
Kontakt:

Post autor: pztrz » śr 13 wrz, 2006

Good pisze:http://www.maxior.pl/?p=index&id=29828&0 jaki kodek jest potrzebny to tego filmiku zeby odtworzyc dzwiek bo co nie moge a to juz nie pierwszy raz??
Podaję link z plikiem .reg.

1) http://www.republika.pl/bercik64/FIX%20 ... Player.reg ( prawym myszy; zapisz)
2) dwuklik , TAK , OK

musi Ci to pomoc :) mialem ten sam problem i ten plik to rozwiazal

Awatar użytkownika
Good
stara się chodzić na wszystkie mecze
stara się chodzić na wszystkie mecze
Posty: 40
Rejestracja: wt 27 lip, 2004
Lokalizacja: Crawley- Jeziolka

Post autor: Good » śr 13 wrz, 2006

wszystko dziala dzieki :lol:

eR.
kiedyś odpalił nawet race
kiedyś odpalił nawet race
Posty: 405
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Kontakt:

Post autor: eR. » sob 16 wrz, 2006

Oto co wyczytałem ostatnio:

Czas powiedziec STOP chuligaństwu w naszym mieście! jego głównym źródłem jest rozwiązany w 2003 na wniosek SLDowskiej Rady Miasta klub Stomil Olsztyn, jednak chuligani wciąż działają! połóżmy im kres! akcja Stomil Stop! jest wspierana przez Sojusz Lewicy Demokratycznej!!!

A to komentarze do tego artykułu:

"hahaha^^ chyba Cie po**balo o.O Pozdro dla Hooliganow"
"niedouczona bandycka chołota"
"huligani stop sld!!!!sld!!!!sld!!!!!!"
"a wiesz gdzie beda mieli teraz swoje spotkanie na jakiś duzy dym? to do nich dolacze To nie sa huligani, to sa zagozali kibice stomilu dziewczyno."
"DA5IEL NA HUREK NA STADIONIE ONI TAM WCHODZA I HULIGANIA ONI CHYBA TERAZ MAJA ZGODE Z JEZIORAKIEM A W ILAWIE JEST DUZO HULIGANOW WIEC SIE ZASTANOW BO TO NIECIEKAWE SRODOWISKO...."

Informacje pochodzą ze strony www.epuls.pl z klubu OKS Stomil Olsztyn.

Paranoja... Nie da się tego inaczej określić! :?

Awatar użytkownika
Pawson
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 493
Rejestracja: sob 11 wrz, 2004
Lokalizacja: Zatorze

Post autor: Pawson » sob 16 wrz, 2006

z tego co mi wiadomo w tym klubie wiedzie prym Kaczorzasty hahaha

pztrz
zna go kilka osob z ekipy
zna go kilka osob z ekipy
Posty: 596
Rejestracja: czw 19 lut, 2004
Kontakt:

Post autor: pztrz » sob 16 wrz, 2006

Pawson pisze:z tego co mi wiadomo w tym klubie wiedzie prym Kaczorzasty hahaha
To wszystko wyjaśnia :lol:

Good_Night_Left_Side
zabiera szalik Stomilu na mecz
zabiera szalik Stomilu na mecz
Posty: 98
Rejestracja: ndz 17 wrz, 2006
Lokalizacja: FC Ostróda

Post autor: Good_Night_Left_Side » śr 20 wrz, 2006


kibicejro
świeżak na forum
świeżak na forum
Posty: 1
Rejestracja: śr 20 wrz, 2006
Lokalizacja: z nienacka...

Śmieszne rzeczy:)

Post autor: kibicejro » śr 20 wrz, 2006


Awatar użytkownika
Kleofas
kiedyś odpalił nawet race
kiedyś odpalił nawet race
Posty: 405
Rejestracja: sob 04 cze, 2005
Lokalizacja: Olsztyn/Pojezierze

Post autor: Kleofas » śr 20 wrz, 2006

To jeszcze nic zobaczcie to. Niezły ubaw :lol:
http://www.maxior.pl/?p=index&id=136&8

Preze(S)
PRAWDZIWY KIBOL
PRAWDZIWY KIBOL
Posty: 1709
Rejestracja: śr 11 lut, 2004

Post autor: Preze(S) » czw 21 wrz, 2006


Awatar użytkownika
A.
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 531
Rejestracja: ndz 24 sie, 2003
Kontakt:

Post autor: A. » czw 21 wrz, 2006

Może nie śmieszne, ale warto zobaczyć.

http://olsztyn.wm.pl/?main=15&c=121,3,9255,,4200

Awatar użytkownika
Siasiu88
stara się chodzić na wszystkie mecze
stara się chodzić na wszystkie mecze
Posty: 53
Rejestracja: śr 31 gru, 2003
Lokalizacja: | WiM |

Post autor: Siasiu88 » pt 22 wrz, 2006


Charger
rzucił raz serpentyną
rzucił raz serpentyną
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 wrz, 2006
Lokalizacja: Kochany Olsztyn

Nie dla dzieci

Post autor: Charger » pt 22 wrz, 2006

Ocencie moj talent do historyjek :D


"MOJA PIERWSZA USTAWKA"

Jako mlody stomilowiec bardzo interesowalem sie realnymi walkami. Rok 1995 olsztyn. Mieszkam w blokowiskach i mam sporo kumpli :). Czasami poznym wieczorem o godz. 18 lubimy sobie usiasc na lawce i obalic w ósemke browarka. Troche mnie juz nudzil ten rodzaj chuliganki i pragnalem zaczerpnac realnej walki cos w stylu ustawki. Nie daleko naszego osiedla miescilo sie wrogie dla nas osiedle. Wrogi teren nazwalismy syfem a kolesi stamtad burakami. Podobaly sie nam te wyzwiska a to dlatego ze ja je wymyslilem jakis rok temu. Jednemu koledze sie nie podobaly bo kolesi stamtad chcial nazwac wygibasy. Oczywiscie wszystkim nam sie nie spodobalo tego rodzaju slownictwo poniewaz nie bylo dosyc brutalne. Skopalem tego kolesia za te wybryki i ze zlosci przeprowadzil sie na "syf". Od tej pory go nienawidze. Podobno jest teraz liderem tamtej grupy hoolsow. Mam ochote wypieprzyc mu porzadnego plaskacza. Umowilismy sie z kolegami ze pojdziemy tam niezla ekipa ok. godz. 19 i zrobimy porzadny burdel. Kazdy byl zachwycony tym pomyslem poniewaz ja go wymyslilem. Kazdy takze obmyslal sobie znak bytu w syfie. Jeden chcial zrobic na chodniku kupe, drugi przewrocic kosz na smieci a trzeci jeszcze gorsza rzecz. Ja osobiscie planowalem obladowac caly syf petardami. Kazdemu ten pomysl sie spodobal bo oczywiscie ja go wymyslilem. Juz wyznaczylem ekipe na wyprawe a tu jeden sie zbuntowal bo on chcial byc liderem. Bardzo sie wkurzylem i pokazalem mu moja sile uderzeniem w mur z piesci. Bardzo sie przestraszyl (zreszta ja tez bo niewiedzialem ze ten mur jest taki twardy i musialem powstrzymac sie od placzu). Wybila godzina 19. Kazdy zaladowal kieszenie petardami i ruszylismy na syf. A tu nagle slysze glos mojej starej z okna: Antonin do domu! [moderator] sie jak malo kto i odpowiedzialem: Zamknij morde suko! I od razu sie schowala (mozliwe ze tylko poszla szukac pasa zeby mnie zlac na gola dupe). Ale mnie to narazie nie obchodzilo poniewaz ruszylem z ekipa na syf. Gdy juz tam doszlismy ujrzelismy ustawiony rządek "burakow" (nie wiem skad wiedzieli o planowanej przez nas ustawce). Nie zdołałem ich policzyc poniewaz jeszcze nie umialem liczyc do 10. Ruszylismy na nich. Zaczela sie realna walka. Jak tylko zobaczylem jakiegos buraka kolo mnie to od razu juz lezal pomijajac fakt ze wtedy mialem 8 lat a oni po jakies 4. Nie obchodzilo mnie to. Bylem szczesliwy ze kazdy idzie z mojej reki na strzala. Jednak jak patrzylem na moja ekipe probujacym zrobic czterolatkom pokrzywke to mi sie zyc odechciewalo. Nagle ujrzalem jakis znajomy pysk i od razu go skojarzylem. To byl ten co dostal odemnie jakis rok temu. Podbieglem do niego i powiedzialem szybko : Czesc! A on od razu walnal mi z placha. Wkurzylem sie i zaczalem do niego celowac z mojej stalowej piesci, ale lider burakow mial przewage poniewaz mial zalozony kastet tylko nie wiem czemu zalozyl go na noge. Kiedy dostalem kopa w ryj on wyjal noz i zaczal mnie ganiac po syfie. A trudno biegac po syfie kiedy na kazdym nawet chodniku co pol metra lezala jakas kupa. Nagle uslyszalem okropny ryk na caly olsztyn. Byl to odglos lidera burakow kiedy sie poslizgnal na kupie i przetarl chodnikiem caly ryj. Troche mi sie go szkoda zrobilo jak zobaczylem jego oszpecona twarz ale nie moglem sie powstrzymac i zaczalem mu wbijac ten noz w oko. Nagle nie wiem czemu przestal ryczec. Wogule ucichl. Olałem to i pobieglem pomoc moim kolegom w pokonaniu dzieci. Na koniec pozostawialismy petardy na calym syfie i.... Wszystkie zaczely strzelac. Byla niezla draka. Uciekalismy poniewaz wszyscy z okien powystawiali łby i zaczeli krzycec :Wracajcie wy szmaty!Pieprzone [moderator]![moderator] [moderator]!Oszukali mnie banda decydentow polskich [moderator]! itp. Kiedy wrocilem do domu moj stary wypieprzyl mi kopa w pysk i powiedzial: Zeby mi to bylo ostatni raz te wyzwiska do matki ty szmato! Nawet ten mocny cios taty nie powstrzymal mojej radosci z powodu pierwszej ustawki w moim zyciu i to jeszcze wygranej! Koniec




Jak wam sie podoba?

Charger
rzucił raz serpentyną
rzucił raz serpentyną
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 wrz, 2006
Lokalizacja: Kochany Olsztyn

Next historyjka. Prosze o komentarze.

Post autor: Charger » sob 23 wrz, 2006

"ZADYMA"

Rok 2000. Jestem Marian i jestem liderem ekipy kibicujacej GKS Sząbruk.
Idzie nam bardzo dobrze w okregowce. Zajmujemy 2 miejsce w tabeli a pierwszy jest niestety Ostoja Gietrzwałd. Ja i moi kumple nienawidzimy ich poniewaz zawsze przeszkadzaja nam w dostaniu sie do IV ligi. Wielkie derby zblizaly sie wielkimi krokami a troche sie denerwowalismy bo te derby beda odbywaly sie u nich czyli jakby na to nie patrzec bedziemy przyjezdnymi. Mam w ekipie paru [moderator] kolesi. Jeden ostatnio zapytal: A moze pojedziemy na ten mecz? Jak mu wypieprzylem pare kopow w ten brzydki ryj to od razu zaczal kołować środki transportu. Prawde mowiac niezle mu to wyszlo bo zalatwil 2 autobusy i to za darmo. Nie mam pojecia jak wynegocjowal tak atrakcyjna cene ale dalem juz sobie spokoj z bicia go.
DZIEN WYJAZDU. Byla to sobota. Piekny sloneczny, letni dzionek. W sam raz na skopanie paru tylkow ostojowcow. W czasie jazdy troche mi sie humor psuł jak slyszalem rozmowy swojej ekipy.
-bedzie wiał tam letni zefirek czyli wiatr, jest taki wiatr
-ja slyszalem o deszczyku
Musialem ich jakos uciszyc:
-zamknijcie mordy suki!
oni: sam jestes suczka!
- wy szmaty!
oni: zamknij buzie arbuzie!
Nic tylko w morde strzelic takiego ale powstrzymalem sie poniewaz ujrzalem zielona tabliczke z napisem "Gietrzwald". Wszystkim serca zabily 2 razy mocniej. Poczulem ze to ta chwila a wiec wstalem i powiedzialem: Sluchajcie teraz kupujemy w kasach stadionu bilety i zajmujemy miejsca.
Stanelismy na parkingu i wszyscy ruszylismy w strone kasy. Wchodzilismy na obiekt ostoji. Jeden kumpel nawet sie pobil ze sluzba porzadkowa poniewaz ochrona podczas sprawdzania jego ciuchow zaczela go macac po jajach. Ale to niewazne. Policja skierowala nas do klatki. W mlynie zameldowalo sie 114 osob w tym 6 z naszego fan klubu Dajtki. Machamy 4 flagami na kijach i przywieszamy transparent "SZĄBROLE". Mlyn miejscowych to ok. 120 osob z 3 flagami na kijach i 2 transparentami na plocie: "[moderator] [moderator] SZĄBRUKOWSKIE" oraz "OSTOJA GIETRZWAŁD [moderator] WAS". Gdy tylko zajelismy miejsca na trybunach zaczeli krzyczec do nas: Spieprzac do domu! Wy szmaty spieprzac do domu! Ale oczywiscie my tez mielismy gardla i zaczelismy krzyczec: Ostoja! Ostoja! [moderator] [moderator] Ostoje! Bardzo bylismy z siebie dumni po tym okrzyku ale ostojowcy znowu zaczeli krzyczec: Derby sa nasze! Wy szmaty derby sa nasze! Rozpoczal sie mecz. Z naszej strony poszlo w gore 90 kg konfetti oraz 48 rolek serpentyn na raz. Gospodarze przejeci bluzganiem nas widocznie zapomnieli o rzuceniu materialow pirotechnicznych (co za nooby :D). W ich mlynie slychac bylo tylko jakies klotnie. My goraco zaczelismy dopingowac druzyne ale bez bluzgania ostoji (no moze troche). Oni za to jakby sie nas uczepili. Tylko spiewali bluzgi na nas no i czasami dopingowali swoj team do zwyciestwa (ale to takze z wykorzystaniem bluzgow na nas). I polowa meczu obustronna. Raz atakowal GKS a raz ostoja. Jednak ciekawa akcja dla nas. Dosrodkowanie w pole karne, bramkarz ostoji piastkuje pilke jednak tuż przed polem karnym jest nasz zawodnik i pieknym strzalem z vooleya pakuje pilke do siatki. Ogarnelo nas wariactwo. Jeszcze tak bardzo nie cieszylismy sie po strzelonej bramce w tym sezonie. Aż policjanci blokujacy wyjscie z klatki kazali nam sie uspokoic poniewaz za bardzo skakalismy po krzeselkach. Koniec I polowy. Prowadzimy 1-0. Ostojowcow to jednak nie zniechecilo do wyzywania nas. Ale nas to malo obchodzilo bo w koncu wygrywalismy i wszystko wskazywalo na to ze derby jednak sa nasze. Rozpoczela sie druga polowa. My oczywiscie rzucilismy troche serpentyn i konfetti a ostojowcy...Tym razem duzo lepiej bo w powietrze poleciala az jedna rolka papieru toaletowego, ktora jednak sie nie rozwinela. Znowu slychac bylo tylko klotnie. II polowa tym razem z przewaga gospodarzy. Oczywiscie te same okrzyki. My goraco dopingujemy GKS a oni goraca bluzgaja GKS.
Po groznym ataku ostoji nasz bramkarz broni strzal i szybko wyrzuca pilke do przodu. Tam nasi napastnicy pieknie rozgrywaja pilke miedzy soba
i jeden z nich strzela na bramke i goooooooooool!!!!! 2-0 dla nas. Zaczynamy z radosci wariowac w mlynie jednak patrzymy a tu ostojowcy rozwalaja plot i wbiegaja na murawe boiska. Widzac ich my robimy to samo. Biegniemy w ich strone i zaczynamy sie naparzac (w czym oni sa chyba dobzi). Ja ruszylem na nich z nogami. Od mojego wejscia 2 poszlo na glebe. Ogolnie radzimy sobie dobrze w walce. Buła, kopniecie w ryj i po kolesiu. Zielona trawka powoli zaczynala byc czerwona od krwi. Jednak we wszystko musiala sie wmieszac policja. Zaczela nas napieprzac palami po ryjach. Ucieklismy szybko do klatki a pozniej policja opanowala ostojowcow. Mecz zostal wznowiony po 25 min. Sedzia po chwili konczy spotkanie a my zaczynamy znowu wariowac z radosci. Policja na sile prowadzila nas do autobusow. Na koniec krzyczelismy: Derby sa nasze! A jednak derby sa nasze! Derby sa naaaaaaaasze! Wy [moderator] derby sa nasze! Planowalismy jakas po meczowa ustawke z ostojowcami ale jednak policja eskortowala nas do samego Szabruka. W czasie drogi w autobusie kolega wyznal ze jak wbiegalismy na murawe boiska on zamiast biec sie lac najpierw pobiegl po ich 3 flagi i 2 transparenty, ktore pokazal nam w autobusie. Planujemy spalic te smieci przy najblizszych derbach z ostoja ale tym razem w Szabruku :). KONIEC

Moze nie bylo az tak smieszne jak poprzednia historyja ale prosze o komenty :)

Awatar użytkownika
Anty-Jeziorak
był już na meczu wyjazdowym
był już na meczu wyjazdowym
Posty: 138
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Kontakt:

Re: Next historyjka. Prosze o komentarze.

Post autor: Anty-Jeziorak » ndz 24 wrz, 2006

GKS Sząbruk :| pierwszy raz slysze o takim klubie, nawet mój brat mieszkający tam nie słyszał o was...[/quote]


:lol: :lol:

2 historyjka tez fajna !:D napisz nastepną

Awatar użytkownika
Pojezierski
PRAWDZIWY KIBOL
PRAWDZIWY KIBOL
Posty: 1020
Rejestracja: sob 06 mar, 2004
Lokalizacja: Pojezierze
Kontakt:

Post autor: Pojezierski » pn 25 wrz, 2006

Vlepy Drwęcy.
Obrazek

MichalMKS
bił się na ustawce
bił się na ustawce
Posty: 665
Rejestracja: pt 14 sty, 2005

Post autor: MichalMKS » pn 25 wrz, 2006

Kurzętniccy chuligani rządzi :lol: 8)

ODPOWIEDZ